


Klub golfowy Bulls Bay w pobliżu Charleston w Karolinie Południowej to ekskluzywny klejnot amerykańskiej architektury pól golfowych. Pole to jest ostatnim ukończonym projektem zmarłej w 2005 roku legendy, Mike'a Strantza, a jednocześnie jedynym obiektem na wschodzie Stanów Zjednoczonych, który prowadzi pole zaprojektowane przez Strantza jako prywatny klub. Strantz stworzył tu, dzięki ogromnym pracom ziemnym, pofałdowaną topografię, która silnie przypomina górskie krajobrazy Karoliny Północnej i drastycznie odróżnia się od pozostałych, płaskich pól golfowych w tym regionie.
Cały kompleks rozciąga się wokół majestatycznego klubu, który góruje na wzgórzu i jest doskonale widoczny z 14 z 18 dołków. Pod względem wizualnym pole przypomina symbiozę jego słynnych dzieł Tobacco Road i Tot Hill Farm, przy czym w imponujący sposób wkomponowano tu tereny bagienne Bulls Bay oraz śródziemnomorskie palmy. Dzięki całkowitej długości od 5326 do ekstremalnych 7246 jardów z pięciu tee – które noszą oryginalne nazwy, takie jak Maverick, Skull, Club, Bull i Bay – Bulls Bay zalicza się do najdłuższych pól Strantza w ogóle. Urocza tradycja klubu: zwycięzcy turniejów mogli jeździć na legendarnym byku „Titleist” (młody byk jest już w trakcie szkolenia).
Tutaj znajdziesz wiele innych relacji z podróży po najpiękniejszych polach golfowych świata.
Kierownictwo klubu z przymrużeniem oka podkreśla na swojej stronie internetowej, że Par na tym polu o par 72 należy traktować raczej jako niewiążącą sugestię. Wszechobecny wiatr znad wybrzeża ma tak ogromny wpływ na przebieg gry, że par 5 przy wietrze w plecy można pokonać jednym uderzeniem i krótkim Ironem, podczas gdy średni par 4 przy wietrze w twarz nagle wymaga trzech precyzyjnych uderzeń. Ponadto kierunek gry zmienia się niemal po każdym dołku, co jest rzadkością nawet w przypadku absolutnie najlepszych pól typu links.
Pierwsze dziewięć dołków to urozmaicony par 37. Zaraz po spektakularnym początku, na 2. dołku pojawia się najtrudniejszy dołek rundy: par 5 w kształcie litery U o długości do 601 jardów, którego green leży niebezpiecznie blisko wody. Atrakcją jest następujący po nim par 3, który posiada dwa greeny, na których można grać na przemian. Kolejnymi atrakcjami są gigantyczny par 5 o długości 608 jardów na szóstym dołku, wymagający par 3 całkowicie nad wodą na 7. dołku oraz prowadzący pod górę dziewiąty dołek, którego green jest wkomponowany w pagórek przy klubie.
Na drugiej dziewiątce strategiczne widowisko toczy się dalej, zaczynając od najdłuższego dołka na polu – Par 5 o długości 613 jardów, który prowadzi stromo w dół z podwyższonego tee. Od dołka nr 11 dominują elementy wodne. Ten Par 4 skręca o 90 stopni i zmusza graczy uderzających daleko do ryzykownego uderzenia nad jeziorem bezpośrednio na niewiarygodne green o głębokości 65 jardów, który dodatkowo jest podzielony grzbietem górskim. Następnie na 12. dołku pojawia się typowe dla Strantza par 3, gdzie poprzecznie ułożony, dwupoziomowy green jest otoczony strefą waste area i wodą.
Po zapierającym dech w piersiach, prowadzącym pod górę Par 3 na 14. dołku i ekscytujących dołkach strzeżonych przez pojedyncze drzewa, dołek 18 stanowi zwieńczenie pola. Ten par 4 o długości 454 jardów wymaga dalekiego uderzenia z tee w prawo, omijającego ogromny obszar piaskowy, oraz brutalnego, stromego uderzenia pod górę w kierunku końcowego greenu przed klubem.
Bulls Bay to mistrzowskie dzieło sztuki projektowej, które fascynuje golfistów na każdym poziomie zaawansowania i stanowi dla nich ogromne wyzwanie sportowe. Połączenie typowej dla Strantza dramaturgii, wymagających warunków wiatrowych i ekskluzywnej atmosfery klubu sprawia, że pole to jest absolutną legendą na amerykańskim wschodnim wybrzeżu.
13 Jun 2026
Układ pola, wiatr i ciągłe zmiany kierunku sprawiają, że Bulls Bay Golf Club stanowi prawdziwe wyzwanie. (Zdjęcie: Michael Althoff)
Wrażenia z klubu Bulls By Golf Club. (Zdjęcia: Michael Althoff)