


Świat golfa przeżywa polityczne trzęsienie ziemi: Patrick Reed, jedna z najbardziej charakterystycznych postaci ostatnich lat, odwraca się od LIV Golf. Po powrocie Brooksa Koepki do PGA Tour, seria turniejów w Arabii Saudyjskiej straciła kolejnego gracza wysokiego kalibru w ciągu zaledwie kilku tygodni. Strategia Reeda jest równie złożona, co wyrachowana.
Odejście Patricka Reeda następuje w nieodpowiednim momencie dla LIV Golf. Tuż przed otwarciem sezonu 2026 w Rijadzie, zespół "4Aces" traci swój główny filar. Według doniesień Telegraph Sport, obie strony nie były w stanie dojść do porozumienia w sprawie przedłużenia kontraktu pomimo wielomiesięcznych negocjacji. Choć LIV było gotowe zaakceptować warunki Reeda za siedmiocyfrową kwotę, Teksańczyk nie zdecydował się na pozostanie.
W oświadczeniu za pośrednictwem mediów społecznościowych, Reed podkreślił swój głęboki związek z korzeniami gry: "W głębi serca jestem tradycjonalistą i urodziłem się, by grać w PGA Tour. To tam zaczęła się moja historia z moją żoną Justine"
Po dokładnym przemyśleniu i rozważeniu, moja rodzina i ja zdecydowaliśmy, że nie będę już rywalizował w LIV Golf Tour.
- Patrick Reed (@PReedGolf) 28 stycznia 2026 r
Z radością ogłaszam, że wracam do PGA Tour jako były mistrz na sezon 2027 i jestem uprawniony do rozpoczęcia rywalizacji w PGA Tour... pic.twitter.com/LFq61njCrh
W przeciwieństwie do Brooksa Koepki, który skorzystał z nowo utworzonego zwolnienia dla obecnych zwycięzców Majora, Patrick Reed ma przed sobą dłuższe oczekiwanie. Ponieważ jego zwycięstwo w Masters w 2018 roku wypada poza określonym przedziałem czasowym, wykorzystuje sprytną lukę:
Oficjalne oświadczenie PGA Tour pic.twitter.com/mqYwv9Z9sh
- PGA Tour Communications (@PGATourComms) 28 stycznia 2026 r
Odejście Patricka Reeda znacznie osłabia atrakcyjność LIV Golf. Eksperci tacy jak Dan Roan (BBC) postrzegają to jako wyraźny znak, że sam argument finansowy nie wystarczy, aby zatrzymać najlepszych graczy w dłuższej perspektywie. Podczas gdy PGA Tour pod wodzą dyrektora generalnego Briana Rolappa zyskuje stabilność dzięki powrotowi znanych twarzy, świat golfa z niecierpliwością spogląda teraz na graczy takich jak Bryson DeChambeau, którego sytuacja kontraktowa również wywołuje spekulacje.
Oficjalne oświadczenie LIV Golf.
- LIV Golf (@livgolf_league) 28 stycznia 2026 r
Long LIV Golf. pic.twitter.com/FT24GzM5hU
Reintegracja Patricka Reeda spotyka się jednak nie tylko z entuzjazmem. Gracze krytykują rzekome "dwupoziomowe społeczeństwo". Przypadek Wesleya Bryana w szczególności służy jako punkt sporny: podczas gdy Reed znajduje jasną ścieżkę powrotu pomimo swojej wieloletniej przynależności do LIV, gracze tacy jak Bryan nadal są karani za stosunkowo drobne wykroczenia (udział w wydarzeniach na YouTube). Ta rozbieżność powoduje niepokój za kulisami Tour. Nawet po powrocie Koepki wielu nie było zadowolonych z faktu, że pięciokrotny zwycięzca turniejów major nie został zbanowany. Wśród krytyków był japoński zwycięzca Masters Hideki Matsuyama.
W osobie Patricka Reeda, PGA Tour odzyskuje gracza, który polaryzuje masy, ale jest bez zarzutu pod względem sportowym. Jako aktualny numer 29 na świecie, będzie reprezentowany na wszystkich głównych turniejach w 2026 roku. Dla fanów oznacza to przede wszystkim jedno: większą rywalizację i powrót prawdziwego "bitera" na tradycyjną scenę golfa.
29 Jan 2026
Amerykański golfista Patrick Reed opuszcza LIV Golf i chce wrócić do PGA Tour jeszcze w tym roku. (Zdjęcie: Imago / Agencja Anadolu)