


Po tygodniu nagłówków z dala od Fairway, sport dostarczył najlepszej odpowiedzi w niedzielę, gdy Jon Rahm zapewnił sobie indywidualny tytuł w LIV Golf Mexico City 2026 w imponującym pokazie siły. Z rekordową przewagą i historycznym hiszpańskim potrójnym zwycięstwem na podium, Rahm ugruntował swój status dominującej siły w lidze.
Tutaj można znaleźć ostateczny wynik meksykańskiego wydarzenia LIV Golf.
Podczas gdy świat golfa wciąż spekulował na temat długoterminowej strategii Saudi Arabian Public Investment Fund, Jon Rahm skupił się na tym, co najważniejsze w Club de Golf Chapultepec. Kapitan Legionu XIII rozpoczął finałową rundę z agresywnością, która ledwo dała jego prześladowcom szansę na oddech.
Spektakularny odcinek czterech dołków, zwieńczony driverem o długości 390 jardów na trzecim dołku, który zatrzymał się zaledwie centymetry od dołka, utorował mu drogę. Wynikający z tego tap-in Eagle był sygnałem do rozpoczęcia rundy 64 bez Bogey'a. Z łącznym wynikiem 21 poniżej par, Rahm zdystansował zajmującego drugie miejsce Davida Puiga o aż sześć uderzeń - było to najbardziej wyraźne zwycięstwo w jego dotychczasowej karierze w LIV Golf.
Fakt, że Rahm grał tak swobodnie zaledwie tydzień po rozczarowującym występie na Masters (T38), zawdzięcza technicznej finezji. Jak Hiszpan ujawnił po turnieju, gorąca rozmowa z jego caddie Adamem Hayesem w Augusta doprowadziła do "momentu kliknięcia".
"Gdyby ktoś powiedział mi w zeszły czwartek, że wygram tutaj z przewagą sześciu uderzeń, nie uwierzyłbym w to" - przyznał szczerze Rahm. Korekta jego swingu opłaciła się w pełni w rozrzedzonym górskim powietrzu Mexico City. To zwycięstwo nie tylko katapultuje Rahma z powrotem do pierwszej dwudziestki światowych rankingów, ale także czyni go najbardziej utytułowanym profesjonalistą w młodej historii LIV Golf z łącznie 16 tytułami (indywidualnymi i drużynowymi).
Wydarzenie w Meksyku było również kamieniem milowym dla hiszpańskiego golfa. Za Rahmem, David Puig i młody talent Josele Ballester zajęli drugie i trzecie miejsce. Po raz pierwszy jeden kraj zajął całe podium na turnieju LIV Golf.
Stawka jest wysoka zwłaszcza dla Puiga: jego mocny finisz sprawia, że jest w zasięgu ręki w światowych rankingach i w walce o kwalifikację do US Open. Dominacja Hiszpanii była również widoczna w rankingach drużynowych, chociaż drużyna Legion XIII Rahma zdobyła tytuł przed Fireballs GC.

Warunki w Club de Golf Chapultepec również spowodowały pewne statystyczne odchylenia. Połączenie wysokości i twardych fairwayów doprowadziło do 21 driverów przekraczających 400 jardów. Rekord tygodnia ustanowił Elvis Smylie, który katapultował swoją piłkę na niewiarygodną odległość 435,5 jarda.
Finałowy dzień został przyćmiony przedwczesnym odejściem na emeryturę Brysona DeChambeau. Amerykanin, który zaczynał jako faworyt po dwóch kolejnych zwycięstwach, musiał wycofać się przed ostatnią rundą z powodu kontuzji nadgarstka.
Po sukcesie w Mexico City, zespół LIV Golf zrobi sobie teraz krótką przerwę przed kontynuacją w Wirginii od 7 do 10 maja. Dla graczy takich jak David Puig, jest to ostatnia szansa, aby zakwalifikować się bezpośrednio do następnego majora za pośrednictwem światowych rankingów. Z drugiej strony Jon Rahm podróżuje ze świadomością, że jego swing ponownie osiągnął absolutną światową klasę przed sezonem Major.
20 Apr 2026
Jon Rahm wygrywa LIV Golf Event w Meksyku i zapewnia sobie drugie zwycięstwo w sezonie. (Zdjęcie: LIV Golf)