


Tuż przed turniejem Memorial w tym miesiącu Adam Scott poprosił Jacka Nicklausa o wspólne zdjęcie. „Sto” – powiedział Scott do Nicklausa – „to wydaje się wiecznością. A ty masz jeszcze 46 przed sobą! Nie sądzę, żebym to osiągnął”. Nicklaus roześmiał się, opowiadając później tę anegdotę – a następnie wyraził uznanie dla wytrwałości Australijczyka.
Podczas 126. edycji US Open w Shinnecock Hills 45-latek rozegra swój 100. turniej wielkoszlemowy z rzędu. W ten sposób staje się dopiero drugim golfistą w historii, który osiągnął ten wynik — przed nim udało się to jedynie Nicklausowi, który w latach 1962–1998 wystąpił w 146 turniejach wielkoszlemowych z rzędu. Wśród aktywnych zawodowców Jordan Spieth plasuje się daleko w tyle — i dzieli go jeszcze około dwunastu lat od wyniku Scotta.
Tutaj znajdziesz aktualną tabelę wyników US Open 2026 na żywo.
Seria Scotta rozpoczęła się trzy dni po jego 21. urodzinach podczas Open Championship 2001 w Royal Lytham & St Annes, gdzie zajął 47. miejsce. Od tamtej pory nie opuścił ani jednego turnieju wielkoszlemowego. Jedyną przerwą mogłoby być Open Championship 2020 — jednak turniej ten, podobnie jak wszystkie rozgrywki w tamtych tygodniach, padł ofiarą pandemii.
Kiedy rozpoczęła się jego seria, firma Apple właśnie zaprezentowała pierwszego iPoda, a Tiger Woods był w posiadaniu wszystkich czterech trofeów turniejów wielkoszlemowych jednocześnie. Jest to okres, który pozwala nam w pełni docenić skalę tego osiągnięcia.
Dowiedz się więcej o Wielkim Szlemie w golfie.
26 lat. 100 startów w turniejach wielkoszlemowych.
— PGA Tour (@PGATOUR) 16 czerwca 2026
Adam Scott dołącza w tym tygodniu do elitarnego klubu @USOpenGolf. pic.twitter.com/lWA3MK19yS
W tych 100 startach Scott nie tylko brał udział w turniejach. Zdobył 20 miejsc w pierwszej dziesiątce, w tym siedem razy znalazł się w pierwszej trójce, a także odniósł najważniejsze zwycięstwo w swojej karierze: Masters w 2013 roku. Również ostatnio był blisko sukcesu. W Open Championship 2024 zajął 10. miejsce ex aequo, a podczas US Open 2025 w Oakmont przed ostatnim dniem turnieju tracił do lidera zaledwie jedno uderzenie.
Jego bilans po turnieju:
| Turniej | Zwycięstwa | Top 5 | W pierwszej dziesiątce |
|---|---|---|---|
| Masters | 1 | 2 | 5 |
| Mistrzostwa PGA | 0 | 3 | 6 |
| US Open | 0 | 1 | 3 |
| The Open Championship | 0 | 3 | 6 |
To, że seria się utrzymała, nie zawsze było oczywiste. Przed US Open 2008 w Torrey Pines Scott przytrzasnął prawą rękę w drzwiach samochodu, grał z kontuzją — i zajął ex aequo 26. miejsce. W 2018 roku musiał walczyć o miejsce w turnieju US Open w kwalifikacjach.
Najbardziej zacięta sytuacja miała miejsce w 2024 roku: jako 61. w światowym rankingu Scott nie zakwalifikował się automatycznie poprzez pierwszą 60, poniósł porażkę w finałowych rozgrywkach kwalifikacyjnych i był jedynie pierwszym rezerwowym. Do stawki turniejowej dołączył dopiero po tym, jak USGA usunęła z listy 60 najlepszych Graysona Murraya, który zmarł miesiąc wcześniej.
Do tego dochodzi kontekst kwalifikacji: poza turniejem Masters, do którego zwycięstwo w 2013 roku zapewniło mu stałe prawo startu, Scott nie ma stałego zwolnienia z kwalifikacji. Tydzień po tygodniu musi walczyć o udział w pozostałych trzech turniejach wielkoszlemowych poprzez pozycję w światowym rankingu (zazwyczaj w przedziale od 50. do 60. miejsca). Odejście wielu graczy do LIV ułatwiło mu tę drogę. Obecnie zajmuje 49. miejsce w światowym rankingu, a w poprzednim miesiącu awansował nawet na 43. pozycję.
Podczas gdy Scott raczej bagatelizuje swoją konsekwencję, koledzy okazują mu szacunek.
„To absolutnie niesamowite. Samo rozegranie 100 turniejów wielkoszlemowych w karierze to już wielkie osiągnięcie — ale 100 z rzędu… Myślę tylko o poziomie, jaki trzeba utrzymać, i o braku kontuzji”. — Rory McIlroy, którego własna seria wynosi 43
„Utrzymanie zdrowia to ogromna sprawa. Ale co powiesz na to, że od 25 lat jest naprawdę dobry? To niezwykle imponujące. To szaleństwo. Uważam, że zasługuje na większe uznanie, niż je otrzymuje” — Justin Thomas
Sam Scott podchodzi do tego z dystansem: „Część mnie nie chce jeszcze być tym, który ma na koncie tylko te wszystkie rzeczy, które nie mają nic wspólnego ze zwycięstwami. Wolałbym coś wygrać — świętujmy zwycięstwo w US Open, a nie sam udział w turnieju”. Swoje sukcesy przypisuje również szczęściu i dobremu otoczeniu: „Ogólnie rzecz biorąc, miałem świetne wsparcie w zakresie kondycji fizycznej i treningu, dzięki czemu pozostałem zdrowy i praktycznie wolny od kontuzji”.
W tym tygodniu Adam Scott po raz setny z rzędu wystartuje w turnieju wielkoszlemowym. Dołączy tym samym do Jacka Nicklausa jako jedyni mężczyźni, którzy osiągnęli ten kamień milowy.
— Cameron Jourdan (@Cam_Jourdan) 16 czerwca 2026
„To dziwne uczucie, bo nie jest to coś, co naprawdę sobie wyznaczyłeś lub do czego dążyłeś. Ale szczerze mówiąc, od czasu Pinehurst kilka… pic.twitter.com/8ZpWcgdQJ6
Ten wynik prawdopodobnie będzie nadal rósł. Mistrzostwa Open w przyszłym miesiącu będą dla Scotta 101. turniejem wielkoszlemowym z rzędu i jego 26. udziałem w Open z rzędu — zakwalifikował się dzięki piątemu miejscu w turnieju Crown Australian Open w Royal Melbourne w grudniu. Dzięki zwycięstwu w 2013 roku ma zapewniony udział w Masters 2027, co wydłużyłoby serię do co najmniej 102 turniejów.
Rekord Nicklausa wynoszący 146 turniejów Scott teoretycznie wyrównałby dopiero podczas Masters w 2038 roku — jest to jednak scenariusz, który, jak sam przyznaje, go nie interesuje. Niezależnie od wyniku w Shinnecock seria ta i tak przenosi uwagę na późną karierę Scotta: z dala od pojedynczych wyników, w kierunku stałej formy, która w profesjonalnym golfie stała się rzadkością.
18 Jun 2026
Adam Scott wystartuje w turnieju US Open 2026, który będzie jego 100. turniejem wielkoszlemowym z rzędu. (Zdjęcie: Imago / NurPhoto)