


Finałowa runda turnieju Cognizant Classic 2026 na PGA Tour zostanie zapamiętana jako jeden z najtragiczniejszych upadków w najnowszej historii golfa. Podczas gdy Shane Lowry rozpoczął niesławną "pułapkę na niedźwiedzie" z wygodnym prowadzeniem, jego nadzieje zakończyły się w wodzie - torując drogę silnie zdenerwowanemu Nico Echavarrii.
Tutaj można znaleźć ostateczne wyniki turnieju PGA Tour's Cognizant Classic.
Wszystko wskazywało na to, że Irlandczyk Shane Lowry z Florydy wygra u siebie. Po znakomitej rundzie 63 w sobotę, Lowry rozpoczął ostatnie trzy dołki PGA National z przewagą trzech uderzeń. Przy statystycznym prawdopodobieństwie zwycięstwa wynoszącym ponad 96 procent, pierwszy indywidualny tytuł na PGA Tour od czasu jego głównego zwycięstwa w 2019 roku wydawał się być czystą formalnością. Ale pole Champion Course w Palm Beach Gardens jest znane ze zmiany kariery w ciągu kilku minut.
Upadek rozpoczął się na 16. dołku, par 4, który Lowry kontrolował przez cały tydzień. Pomimo wyboru rzekomo bezpiecznego iron'a z tee, 38-latek źle ocenił swój strzał z tee daleko w prawo do wody. Bogey natychmiast zmniejszył jego prowadzenie o połowę.
Gdy Lowry stał na 17. tee, musiał patrzeć, jak jego bezpośredni rywal Nico Echavarria uderza decydującego birdie, by wyrównać wynik. Psychologiczna presja została uwolniona przez kolejny fatalny błąd: Lowry ponownie uderzył w przeszkodę wodną. Z dwoma kolejnymi Bogey'ami - pierwszymi w jego dotychczasowej karierze na PGA Tour - w końcu oddał prowadzenie.
"Nigdy nie wygrałem przed moją czterolatką... Chciałem to dzisiaj zrobić tylko dla niej".
- PGA Tour (@PGATOUR) 1 marca 2026 r
Surowe emocje współlidera 54 dołków Shane'a Lowry'ego po tym, jak pozwolił, by trzy uderzenia przewagi wymknęły się @The_Cognizant. pic.twitter.com/0hStLmlTGA
Podczas gdy dramat wokół Lowry'ego zdominował nagłówki gazet, Nico Echavarria zapewnił mistrzowski występ. Kolumbijczyk przez cały weekend nie zaliczył ani jednego bogey'a, co jest statystycznym ewenementem na tym wymagającym polu golfowym. Dzięki końcowej rundzie 66 (-5), zapewnił sobie trzecie zwycięstwo w PGA Tour z łącznym wynikiem 17 poniżej par.
Dla Echavarrii sukces ten oznacza nie tylko czek na 1,728 miliona dolarów, ale także skok na 6. miejsce w rankingu FedEx Cup i gwarantowane zaproszenie na Masters 2026. "Czasami potrzebujesz szczęścia po swojej stronie" - skomentował skromnie Echavarria swój triumf, który teraz mocno ugruntowuje jego pozycję wśród elity PGA Tour.
Lowry był głęboko poruszony po rundzie. Irlandczyk, znany ze swojego otwartego sposobu bycia, nie szukał wymówek. Szczególnie bolało go to, że jego czteroletnia córka Ivy czekała na niego na 18. green'ie, aby świętować zwycięstwo, które nigdy nie nadeszło. "Miałem turniej w ręku i go wyrzuciłem", wyznał wyraźnie zdenerwowany Lowry. Dodał, że desperacko pragnął tego zwycięstwa dla swojej córki - moment, który podkreślił trudną rzeczywistość profesjonalnego sportu na PGA Tour.
Poza pojedynkiem na szczycie, były też inne godne uwagi wyniki. Brooks Koepka świętował swój najlepszy od lat wynik w stroke play na PGA Tour, zajmując zremisowane dziewiąte miejsce. Max McGreevy również zapewnił historyczną atrakcję: zdobył pierwszego albatrosa w 20-letniej historii turnieju na tym polu na trzecim dołku.
Pomimo rozczarowania, Lowry nie ma czasu na rozmyślania. W przyszły czwartek elita PGA Tour wystartuje w Arnold Palmer Invitational na Bay Hill - to kolejna szansa, by zostawić za sobą demony Bear Trap.
02 Mar 2026
Shane Lowry upadł podczas ostatniej rundy turnieju PGA Tour's Cognizant Classic i pozwolił, by zwycięstwo wymknęło mu się z rąk. (Zdjęcie: Imago / Imagn Images)