


Black Diamond Ranch na Florydzie było sceną dramatycznego thrillera kwalifikacyjnego w miniony weekend. Podczas gdy kanadyjski nowicjusz zdeklasował pole, udany powrót Anthony'ego Kima w szczególności trafił na pierwsze strony gazet na całym świecie. Analizujemy, jak kształtuje się pole uczestników sezonu LIV Golf 2026.
Trzy złote bilety, 90 głodnych profesjonalistów i bezlitosny proces eliminacji: Tegoroczne wydarzenie promocyjne oferowało wszystko, co sprawia, że golf jest tak nieprzewidywalny. Pod koniec wyczerpującego czterodniowego maratonu, Richard T. Lee, Björn Hellgren i Anthony Kim wyłonili się jako wielcy zwycięzcy, którzy dołączą teraz do ekskluzywnego grona uczestników nadchodzącego sezonu.
Historia weekendu bez wątpienia należy do Anthony'ego Kima. Fakt, że Amerykanin po raz kolejny otrzymał szansę gry na najwyższym poziomie w LIV Golf, był momentami jak sportowy cud. Po gorzkim spadku pod koniec sezonu 2025, jego żmudnie budowana druga kariera była już na skraju załamania.
Ale Kim pokazał nerwy ze stali, gdy miało to największe znaczenie. Szczególnie piątek przeszedł do historii turnieju: Stojąc plecami do ściany, wykonał niezbędne Birdie na 18. dołku, aby dostać się do decydujących rund finałowych. Tam 40-latek wydawał się odmieniony. Dzięki konsekwentnym występom w weekend awansował na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej i wyprzedził konkurencję o dwa uderzenia.
Jego reakcja po sukcesie była mieszanką pokory i staromodnej agresji. Podkreślił, że zależy mu przede wszystkim na udowodnieniu sobie, że ciężka praca ostatnich dwóch lat przynosi efekty. Dla swoich krytyków miał jasną wiadomość: sukces na Florydzie traktuje jako pierwszy krok i już zapowiedział, że wkrótce znów chce stanąć na najwyższym stopniu podium.
Podczas gdy Kim dostarczyła emocjonalnych emocji, Richard T. Lee zapewnił sportową klasę mistrzowską. 35-letni Kanadyjczyk, doświadczony gracz w Asian Tour, nie pozostawił żadnych wątpliwości co do swojego awansu do LIV Golf League. Z imponującą przewagą pięciu uderzeń nad wiceliderem zapewnił sobie zwycięstwo.
Lee przeszedł do historii, stając się pierwszym graczem z Kanady, który został stałym członkiem LIV Golf. Skorzystał przede wszystkim ze swojego precyzyjnego stylu gry, który niemal bezbłędnie poprowadził go przez zdradliwe greeny Ranch Course. Szwed Björn Hellgren uzupełnił podium na drugim miejscu po wyprzedzeniu pola w ostatnim dniu dzięki spektakularnej rundzie 64.
Sukces w wydarzeniu promocyjnym to nie tylko sportowy kamień milowy, ale także finansowy. Zwycięzca Richard T. Lee z radością odebrał nagrodę w wysokości 200 000 dolarów amerykańskich. Czeki dla Hellgrena (150 000 USD) i Kima (100 000 USD) również były sześciocyfrowe.
Ekscytująca wiadomość dla fanów: trzej kwalifikanci będą rywalizować jako gracze z dziką kartą w sezonie 2026. Oznacza to, że choć wezmą oni udział we wszystkich regularnych turniejach indywidualnych, to na razie nie będą częścią żadnej ze stałych drużyn. Ponadto dziesięciu najlepszych graczy z weekendu zakwalifikowało się do zwolnienia w prestiżowym International Series of the Asian Tour - ważnym fundamencie ekosystemu LIV Golf.
12 Jan 2026
Anthony Kim, Richard T. Lee i Bjorn Hellgren (od lewej do prawej) świętują po wygraniu pierwszych trzech pól turnieju golfowego LIV Golf Black Diamond Ranch Promotions w Black Diamond Ranch. (Zdjęcie: Imago / Imagn Images)